Monthly Archives: Maj 2011

Przedmiot: kobieta

It’s official: żyję w dziwnym miejscu. I ilekroć powtarzam sobie, nurkując w otchłani, że nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć, okazuje się, że jednak nadal mam w sobie pokłady dziwienia się światu. Ale czemu ja się dziwię, skoro to tutaj nadal można przeczytać pełen pozytywnego zaskoczenia wpis o tym, że “istnieją w Polsce piękne, [...]

Sami jesteście dewianci

W maju w Łodzi dzieje się tyle, że jak nigdy odpuściłam sobie weekend z nader rzadko występującą Slotną i Radkowieckim i postanowiłam pozostać w swoim rodzinnym mieście, by przynajmniej po części wziąć udział. Wśród wydarzeń szczególnie mnie interesujących był Maraton Równości, a zwłaszcza Marsz Równości. Na parę dni przed marszem już było wiadomo, że w [...]

Łódź przeprasza za Ich Troje, Comę i przychodnie Bonifratrów

Co do Ich Trojga, to tłumaczyć nie trzeba. Były czasy, kiedy Michał Wiśniewski przychodził na karaoke do Wall Street, zaś sam zespół grzał miejsca w poczekalni Listy Przebojów Radia Łódź. Potem sukces, z Wall Street zniknęły najfajniejsze kawałki do lansu przed mikrofonem, a potem zaczęło boleć. Nie będę mieć litości, zrobiłam sobie krzywdę posłuchawszy tego [...]

Stanikomaniakalne E jak EEE WTF EFFUNIAK

W czasach, gdy polscy producenci bielizny na pytanie o miseczkę Ha i obwód sześćdziesiąt robili wielkie oczy i mówili “taaaakich to nie ma”, a Polki kupowały staniki przez figliwsy za kiepawo wówczas przeliczalne funty, na Lobby Biuściastych spłynęła jutrzenka nadziei. Jutrzenka miała nicka Effuniak i korzystając z własnych doświadczeń oraz doświadczenia lobbystek zaczęła ustalać, jak [...]

Wpis długości 160 znaków

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=127240 Zaorać wszystkie popierdolone kabalarki. Jak bardzo trzeba mieć z deklem, by zanieść kota do uśpienia, bo przynosi pecha?!

OTRZYMALIŚMY INSTRUKCJE

Brukselska centrala cywilizacji śmierci (z siedzibą w Brukseli) rzucila mnie dzisiaj na odcinek jedynki wyborczej.pl. Powiedziano mi: w taki dzień jak dziś na pewno znajdziesz coś, co być może będzie zasadzonym ziarnem w trybikach naszej machiny nienawiści. Zrazu pomyślałam “A cóż to za dzień?”. No, pierwszy maja, tatko dwadzieścia parę lat temu wracał podchmielony z pochodów, siedem [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 34 other followers