Archiwum kategorii: alko sux

Iluzja

Tego lata zjeździłam całe kilometry miasta, o którym myślałam, że być może, wkrótce, przyjdzie mi się z nim pożegnać, bo coraz bardziej ogarniało mnie uczucie, że gdzieś tam, beze mnie, toczy się życie, a ja tu czekam na cud. Cudu nie było, pożegnanie nastąpi, o ile w ogóle, dużo później niż zakładałam, ale przypominam sobie tylko [...]

Sobotnie combo

Pierwsze BUM: Moim przyjaciołom ukradziono rowery: I stało się – komuś bardzo spodobały się nasze rowery. Był to francuz Peugeot – biały z pomarańczowo-czerwonymi emblematami, na tylnym kole blokada z kluczykiem, do kluczyka doczepiony odblaskowy duszek i pomarańczowy materiałowy puzzel LESK2016, na kierownicy biała przybrudzona owijka. Na prawym ramieniu kierownicy klamka od zmiany biegów nałożona [...]

Amy

Z Amy jest tak, że jej właściwie nie znałam i mi wstyd. Tkwię w popkulturze, staję po jej stronie, gdy przychodzą do mnie snoby i mówią, że pff, tam, jakaś lekka literatura, jakieś filmy akcji, jakaś popowa muzyka, jak tak można. A ja sobie mówię: jest część mnie, która ogarnie tę poważniejszą literaturę, kantatę Bacha [...]

Alkoholiczka i cyklistka

Człowiek wyskoczy na weekend w outernet i omijają go jakieś straszne prześladowania rowerzystów, jak się okazuje. Po doniesieniach kwiatu polskiego dziennikarstwa telewizyjnego bardzo już pięknie przejechał się Konrad Olgierd Muter (tu miejsce na psychofański pisk profesjonalnej groupetki Ludzi Zajebiście Piszących) i zamiótł w sumie tak, że mam do dodania bardzo niewiele. W ramach walki z [...]

>Banalny wpis o wiośnie

>Tytuł dla zmyły. Niewykluczone, że będzie banalnie, ale wiosnę humanitarnie pominę. Nagromadzenie królictwa doświadczalnego zaowocowało refleksją, że może kiedyś, z czasem, postępem i osiągnięciami, uda mi się wylądować jakoś w pobliżu HR. Bo przecież to, że w tak niedużym odstępie czasu zgłosiło się do mnie dwóch nie znających siebie wzajemnie facetów chcących ode mnie informacji [...]

Majówka po szprociemu czyli OMG, moja dupa

>Intensywne dni. Święto pracy, jako się rzekło, w zoo, uświetnione spacerkiem z Maksymem od Wielkopolskiej. Nazajutrz, jako że Był Plan Zrobienia Sobie Wycieczki, trza było temu Maksymu nareperować dętkę, a że długi weekend rzecz święta, to i prywatne małe serwisiki były zamknięte na głucho i musiało się dygać z rowerem do GoSportu w Manu. Dętka [...]

Palikota pogrzało

Staram się nie komentować polityki po wyborach w październiku. Chociaż nie zrobiło się normalnie i naciskami Cymańskiego ostatnio zepsułam się dokumentnie, przecież jednak atmosfera generalnie jest inna – przynajmniej ja to tak odczuwam. Niemniej Palikota dziś nie zdzierżyłam. I nie chodzi tu w żadnym wypadku o to, że ośmiela się tak pisać o głowie państwa. [...]

Przez chwilę miałam wizję

>O czym bym chciała. Tak, by nadać tę etykietę niekoniecznie związaną ze skuterem, wakacjami bądź jesienią. Wyklarować i mieć gotową odpowiedź na pytanie: o czym ty piszesz?Wizja nawiedziła mnie około 3:00 nad ranem, świtało, Kota wrzeszczała, aż ją zamknęłam w kuchni, ja czytałam jakiegoś pana Samochodzika do poduszki i zamiast się wyciszyć i ukołysać, efektownie [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 34 other followers