Archiwum kategorii: muzycznie

I think I’m paranoid

Rok 1998: skończyłam drugi rok studiów i wraz z moim ówczesnym, Maticem, pojechaliśmy na wakacje do Holandii – dorobić przy taśmie na farmie tulipanowej. Mieszkaliśmy w ichniejszym Pcimiu Dolnym, jakieś 30km od Amsterdamu. Cóż to były za doskonałe wakacje, jak przystało na Klub21 przeżyłam wówczas swój pierwszy raz, także z trawą: te coffee shopy, w [...]

plan ewakuacji

Opowiem wam historię o pewnym mieście. Nienawidzę tego miasta. Tutaj szybko się umiera. Od zawsze jestem stąd. Wybuduję wielki stos. Dokumenty, bilety, wszystkie gesty i słowa, spalę wszystko doszczętnie. Potem zacznę od nowa. Kiedyś wzięłam udział w happeningu o nazwie mandala: rozpaliliśmy na Brusie wielkie ognisko, w które wrzucaliśmy pamiątki: stare teksty, zdjęcia byłych, zapomniane [...]

Nie do końca muzycznie

Cover można zrobić na kilka sposobów. 1) Zagrać dokładnie tak samo, jak w oryginale, co sprawia, że słucha się tego z komunikatem “no fajnie, ale po co?”. 2) Utanecznić kawałek na dychoparkiet, co niestety przeważnie daje efekt “LABOGA, SPROFANOWALI”. Przykładów mnóstwo, nie chcę was krzywdzić, dam tylko jeden przykład czegoś, co mnie zabolało dziś. Eurythmix [...]

Łódź przeprasza za Ich Troje, Comę i przychodnie Bonifratrów

Co do Ich Trojga, to tłumaczyć nie trzeba. Były czasy, kiedy Michał Wiśniewski przychodził na karaoke do Wall Street, zaś sam zespół grzał miejsca w poczekalni Listy Przebojów Radia Łódź. Potem sukces, z Wall Street zniknęły najfajniejsze kawałki do lansu przed mikrofonem, a potem zaczęło boleć. Nie będę mieć litości, zrobiłam sobie krzywdę posłuchawszy tego [...]

W paszczy szaleństwa czyli warszawskie cycki z masłem

Najpierw może o cyckach, bo mnie dręczy od paru dni: jak niektórym wiadomo, można mnie ułożyć w szufladce Bezdzietnej z Wyboru. O przyczynach decyzji nie ma się co rozwodzić, grunt, że uroki rodzicielstwa nie są mi dostępne. Aczkolwiek doceniam, że inni je dostrzegają i spełnionych rodziców oglądam z przyjemnością. Chociaż, co zrozumiałe, rozmowy o zawartości [...]

>Acids!

>Gdy się idzie na koncert kapeli, na której koncerty chodzi się od kilkunastu lat, z pewnym politowaniem popatruje się na świeżo ulęgłe fanki, co to usłyszały ostatnią płytę w Esce Rock. Ma się ogromną ochotę powiedzieć: “kochanie, byłam z nimi na after party, gdy ty na chleb mówiłaś bep, a na muchy tapty, więc sio [...]

>Króciutko

>Moje dwa felietoniki dla LodzCycleChic:O ubiorze na rowerO kołogzystencji I nowe cudo Skunk Anansie: Jest dobrze!

>Prędkość ucieczki (zwana też drugą prędkością kosmiczną oznaczana VII) ciała niebieskiego jest to minimalna prędkość początkowa (startowa) jaką musi mieć obiekt, aby mógł oddalić się dowolnie daleko od tego ciała.Po wystartowaniu obiektu z prędkością równą prędkości ucieczki nie trzeba w dalszym ciągu dostarczać energii w celu podtrzymania ruchu (z wyjątkiem energii na pokonanie oporów ruchu, [...]

>W związku z zapotrzebowaniem na muzykę dyskotekową…

>oraz ku przestrodze:Okazuje się, że wraz ze wzrostem napięcia maleją co prawda straty spowodowane nagrzewaniem sie przewodu, ale powiększają się straty energii związane z ulotem wysokiego napięcia – tzw. wyładowanie niezupełne, szczególnie na wszystkich ostrych krawędziach jak izolatory itp. szczególnie przy niesprzyjającej pogodzie, ale także wokół przewodu. Ulot jest zjawiskiem polegającym na wyładowaniach niezupełnych wokół [...]

>Garść mądrości

>Przypuszcza się, że większość, o ile nie wszystkie galaktyki posiadają w swoich centrach supermasywne czarne dziury. Bezpośrednie pomiary przesunięć dopplerowskich dla materii otaczającej jądra pobliskich galaktyk dowiodły, iż musi się ona poruszać z bardzo dużymi prędkościami, co można wytłumaczyć jedynie wysoką koncentracją materii w centrum. Wedle obecnej wiedzy jedynym obiektem, który może skupiać taką ilość [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 34 other followers