Archiwum kategorii: telekomy

Pani Streżyńska sroży się c.d.

Tu i tu wspominałam, czemu pani Streżyńska taka sroga (pierwszej notki teraz bardzo się wstydzę, gdyż przeszłam pranie mózgu Cywilizacji Śmierci z siedzibą w Brukseli i stanowisko “klient sam jest sobie winien” stało mi się obce). Do dziś wydarzyło się niewiele. W kwietniu rozpoczęły się rozmowy przy tzw. Stole Bez Kantów. Zgodnie z informacjami na [...]

>Pani Streżyńska sroży się – uzupełnienie

>Początkowo myślałam przeedytować poprzednią notkę, jak łacno ujrzeć, tworzoną na tak zwanej ostrej kurwie, w związku z czym rozmył się przekaz, jaki usiłowałam z siebie wydać. Na szczęście małe grono tych, którzy kliknęli, dało mi do zrozumienia, że nie bardzo wiadomo, o co mi szło, poza analizatorską, bezinteresowną upierdliwością. Nie przeczę, że upierdliwa byłam on [...]

>Pani Streżyńska sroży się

> Komentarz do artykułu “SMS-owa pułapka, czyli jak brać udział w loterii i o tym nie wiedzieć” (oraz jak tworzyć megadługie tytuły bez poczucia obciachu, co dostarczają panowie Przemysław Poznański, Tomasz Grynkiewicz). Chcę zakazać oszukańczych loterii i gier poprzez SMS-y organizowanych przez operatorów sieci komórkowych – mówi “Gazecie” Anna Streżyńska, prezes UKE. – Nigdy nie [...]

>Zasłużony urlop

>W dziwnej może porze, ale wyznam, że lubię mieć wolne na przedwiośniu. Latem i tak – o ile wszystko dobrze pójdzie – wyrwę się do Gdyni z Kotbertem i Karoliną – a że od tego roku mam już 26 dni urlopu, więc wreszcie jest czym zarządzać. Urlop postrzegam jako wysoce zasłużony, gdyż pomimo niedostania się [...]

>Biały czy czarny?

>Ja wybrałam czarny i czarne ma wszystko: kabelki, słuchawki, pokrowiec, a nawet gógloszmatkę. Głównie ze względów praktycznych, bo biały też mi się podoba.Odkąd dowiedziałam się o planach google i HTC wraz z kilkoma pomniejszymi gigantami, przeczuwałam, że telefon będzie mój. Miałam go w ręku na szkoleniach i nie zawiodłam się. Dla mnie był absolutnie intuicyjny, [...]

>Zawsze to samo

>Nienawidzę tego momentu, gdy splendid isolation zmienia się w disgusting alienation. I niepotrzebnie go sobie zafundowałam.Nie, właśnie potrzebnie. Drugi raz nie wrąbię się w sytuację wyjazdu integracyjnego bez ludzi, których dobrze znam i lubię (dwa wyjątki pod postacią Mińka i Ewuni to za mało). Za to w pracy jakby, odpukać, nie najgorzej. Maj zakończyłam z [...]

>Czytam sobie regulamin naszej-klasy

>…czytam i widzę, że jednak konto w tym serwisie to permanentna zgoda na to, by wszyscy mieli wgląd w moje dane, w tym zdjęcia. “Użytkownik, umieszczając na Koncie dane, wizerunek lub inne treści, wyraża zgodę na wgląd w te informacje przez innych Użytkowników oraz Administratora, jak również upoważnia Administratora do ich wykorzystania zgodnie z art. [...]

>Moment przed zjedzeniem miodku

>Wiem, dlaczego lubię zakupy przez internet. Otóż uwielbiam dostawać prezenty. Jakiekolwiek, byleby była niespodzianka i ten moment rozpakowywania i wyobrażania sobie, co jest w pakunku. I naprawdę pomniejsze znaczenie ma to, co tak naprawdę dostałam (chociaż fajne kubki, czarne ciuchy i bielizna firmy freya zawsze mile widziane). W tym miesiącu na bogato, bo przyszła premia [...]

>Jakiś poniedziałkowy ten wtorek

>Niby dzień dziś taki był z rana, że nic tylko zaśpiewać pełną piersią “jak dobrze wstaaaaaaaaaaaać skoro świt, jutrzenki blask duszkiem pić”. Tymczasem Szprot, jako typowa sowa, rano nie śpiewa, a warczy ochrypłym basem i generalnie ma nastrój oraz wygląd stworzenia, co woły (wołki ;)) dusi na przekąskę.Do tego miałam moralniaka kalorycznego, ale bo też [...]

>Dziwny pęd

>Dwie spośród, umówmy się, że znajomych osób wstawiło sobie w opisy jakieś pseudorefleksje, że świętujemy śmierć głosiciela miłości. Mało się znam, bom ateistka i na religię chodziłam tylko w podstawówce, ale zawsze mi się wydawało, że w Wielkanocy chodziło raczej o jego zmartwychwstanie, a przy okazji o odradzające się życie i jakże nadal popularną ideę [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 34 other followers