To powinien być tytuł wstępu

Powinnam się grzecznie przedstawić, wyjawić, ile mam lat, czemu postanowiłam pisać i o czym się zamierza tu traktować. Otóż na razie jeszcze nie wiem. Ba, wątpię, czy wytrwam nawet w postanowieniu cyklicznej publikacji postów. Z pamiętnika, takiego analogowego memuara, się wyrosło, względem blogasków i komciów na tychże miało się zawsze uczucia mieszane, a niekiedy wręcz wstrząśnięte, ale oto coraz więcej fajnej pisaniny się na nich da znaleźć, to może i moja okaże się fajna (choćby dla mnie. Aczkolwiek uradowanie gawiedzi też mi przyświeca. A co)?

Zaczem na razie przedstawiać się nie będę. Może mnie napadnie jakiś więcej intymny słowotok, to wtedy.

Umawiam się sama z sobą, że to eksperyment formalny, z którego w najgorszym razie wyniknie zużyte konto na bloggerze.
Stan umysłu i innych przyległości: właśnie skończyła mi się kawa, która reanimowała mnie po poobiedniej drzemce (drzemki rządzą, gdy ma się zmianę na 7:15 i się musi wstać późnym wieczorem o szóstej). Otwieram nową paczuszkę goldenów. W odsłuchu VooVoo XX. Oraz męczące jednostajne miągwienie Koty, która ma rujkę. Obawiam się, że chroniczną.
Po mozillowych zakładkach pootwierane forum gazety.pl. Czyli błogie status quo.

Advertisements

skomciaj mię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s