I po wyborach, i po ciszy

Cieszę się. To dobry wynik. Nie mamy już kryminalistów ani faszystów w rządzie, mniej będzie chorych z nienawiści karłów – chociaż PO pod koniec kampanii była równie zarażona tym jadem. Ale nie będzie już rac genialnych pomysłów jak mundurki w szkołach, religia wliczana do średniej na świadectwach i opodatkowania bezdzietnych. Nie będzie też hehe gwałcenia prostytutek hehe. Ani innych pokazów szowinizmu – przynajmniej w takim wydaniu.

Co będzie? Nie spodziewam się cudów. Nefnef na forum zaczął się zastanawiać, czy wrócą ci, którym decyzja o wyjeździe do UK przyszła łatwiej za rządów PiSu. Breblebrox, moim zdaniem słusznie, zauważyła, że może chociaż powstrzymamy tych, którzy (jeszcze) nie wyjechali.

Nie spodziewam się darmowej antykoncepcji, szpitali na poziomie serialu „Ostry dyżur”, całego kraju pokrytego hotspotami i kwoty na koncie, tej, co teraz mam w złotówkach, w euro. Ale może ciut więcej osób znajdzie tu robotę za godziwe pieniądze, bez tyrania po 11h za najniższą krajową? Może się na jaki yasmin trafi dofinansowanie? Może uda się spowodować, że w ramach sensownie pomyślanego ubezpieczenia prywatne szpitale będą traktować pacjenta jak klienta, który płaci i wymaga, a nie jak zło konieczne, od którego opędzić nie sposób?

(No dobra, na te darmowe hotspoty to jednak po cichu liczę)
Zagłosowałam. I może nie będzie przepięknie, ale chociaż normalnie?

PS Gwoli ścisłości, bo ewidentnie komentuję program wyborczy PO. Głosowałam na LiD, bo miałam dużą dozę sympatii wobec Partii Demokratycznej dwa lata temu. Liczę na to, że znajdzie z PO podobieństwa, jakie i ja znalazłam, i trochę razem sensownie porządzą.