Miss

No więc ta notka będzie jeszcze bardziej odtwórcza niż zwykle, ale bo zaczęła mi się układać w głowie w trakcie komciowania u ^ladygaga i uznałam, że może warto to jakoś zebrać.

Nie mogę sobie przypomnieć czasów, w których lubiłam konkursy piękności. Jeśli takie były, to skończyły się w wieku wczesnonastoletnim, naznaczonym buntem, burzą i naporem. Potem zaczęły mnie drażnić zasady konkursów, a jeszcze później ich zauważalne wyreżyserowanie.

Aktualnie hejterzę je jeszcze z tego powodu, że jakkolwiek za zgodą bezpośrednio zainteresowanej, przecież jednak jest to sprowadzanie człowieka do roli towaru na wycenie. Zredukowanego wyłącznie do ciała, bo umówmy się, nikt rozsądny nie słucha wypowiedzi kandydatek, że chciałyby pokoju na świecie i żeby dzieci nie głodowały (chociaż wizja takiej, która chciałaby zaorać wszystkie państwa na literę N oraz zagłodzić wszystkie dzieci, nie powiem, jest kusząca).

Słowa Jacka Przybylskiego zdają się potwierdzać przekonanie, że chodzi tylko o cielesność (kontrolny karny kutasik za tekst o geju i szynce). Z drugiej strony, jeśli z ust uczestniczek konkursów mają wyfruwać chorym kolibrem takie rewelacje, jakimi zabłysnęła Carrie Prejean, to może faktycznie lepiej, żeby przechadzały się po wybiegu milcząc, pachnąc i dając się podziwiać.

Poza tym: jak ująć atrakcyjność w ramy liczb i tabel? Skąd pomysł, że uroda jest mierzalna gładkością skóry czy obwodem w biodrach? Rzeczona ^ladygaga linkuje do wydarzenia na fejsie, które, mam nadzieję, wkrótce zostanie zdjęte: oprotestowujące wybór na Miss Warszawy Dominiki Wycech. Nie umiem ocenić ze zdjęć, czy jest atrakcyjna, bo przecież nie słyszałam jej głosu, nie widziałam, jak gestykuluje i jaką ma mimikę i nie czułam, jak pachnie – a dla mnie na pociągającą osobę składają się wszystkie zmysły (plus zawartość głowy, której nijak po takim występie nie ocenię, bo do tego trzeba długich rozmów albo forumowych flejmów). I już nawet nie chodzi o to, że wspomniane wydarzenia traktuje wybory miss jako serious bussiness…

[Srsly, people, zebrało się kilku dziadków i oceniło, o której z dziewczyn im się lepiej fantazjuje, co tu oprotestowywać?]

…ale  jakie trzeba mieć braki, żeby sobie je rekompensować jadąc po urodzie obcej dziewczyny oraz skąd to przekonanie o mocy sprawczej protestów na fujzbuku? Jejku, jakie to jest słabe na jakże wielu poziomach.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Miss

  1. Też nigdy nie przepadałam za wyborami miss. Inna sprawa, że zdarzało mi się czasem zobaczyć zdjęcia kandydatek (choćby na miss mojego miasta), uznać, że niespecjalnie mi podchodzi uroda kandydatek i nic poza uznaniem nie robić, bo co mi, cholera, do tego? Nie siedzę i nie zamierzam siedzieć w jury tego konkursu, żal mi dziewczyn, które się głodzą, żeby na wybiegu wypaść odpowiednio chudo, bo ich wymiary zostaną opublikowane obok notki o wyborach, ale skoro chcą, to ich wybór. W życiu nie wpadłoby mi do głowy nawoływanie, że ta i ta miss nie powinna zostać, choćbym uważała, że jestem od niej bardziej atrakcyjna (choć choćby z racji wzrostu zdecydowanie poza tabelkami).

    Inna sprawa, że takie konkursy mnie wkurzają, bo pokazują, że kobieta atrakcyjna to taka, której przy wciągniętym brzuchu da się policzyć żebra i obowiązkowo na szpilkach-szczudłach, a potem normalna z proporcji nastolatka wpada w anoreksję, bo dała sobie wmówić, że musi być idealna. Ale zdecydowanie bardziej wkurza mnie tym modeling.

    Lubię to

  2. Mnie irytuje w ogóle pomysł, że urodę da się ująć liczbowo. Niby zasada złotego środka i te słynne badania, że najbardziej nam się podobają najbardziej przeciętne twarze, ale mimo wszystko – nie. Nie rozumiem odmawiania urody osobom o ponadnormatywnych rozmiarach (w żadną ze stron, bo osoby bardzo szczupłe też narzekają na bardzo nieprzyjemne komentarze; zresztą sama to pamiętam z czasów gwałtownego schudnięcia).
    O kulcie rozmiaru zero i ruchu pro-ana to osobna kwestia, nie znoszę tego tak, że aż mnie zęby bolą.

    Lubię to

skomciaj mię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s