Mafalda

Nie mogłam wyrosnąć na nikogo innego, skoro jako dziecko czytałam Mafaldę, komiks Quino, który w 1985 ukazał się nakładem Wydawnictwa Współczesnego RSW Prasa Książka Ruch w serii Literatura na świecie dla dzieci i młodzieży (w tej samej serii były wydawane Fistaszki). Mafalda jest wojowniczką o ludzkie prawa, zaangażowaną w feminizm i pokój na świecie (i, oczywiście, nienawiść do zupy), a wszystko to w postaci krągłej, czarnowłosej dziewczynki, mającej na początku serii około pięciu lat. W wersji polskiej Mafalda musi mieć o rok czy dwa więcej, bo widzimy ją czytającą i raczej podlegającą już obowiązkowi szkolnemu.

414752_379474428777657_841348413_o 459377_366114930113607_2043813479_o

Prawdopodobnie to dzięki niej słowo „feministka” nie było dla mnie nigdy obraźliwe.

W słowie wstępnym do polskiego wydania padają dość trafne słowa: bohaterami komiksu (bo Mafalda oczywiście ma przyjaciół) są dzieci, których immanentną cechą jest przemądrzałość. Na potrzeby takiej formy oczywiście takie być muszą: są małymi, trochę tylko krzywymi lusterkami, w których przeglądają się dorośli. Tym samym Quino stworzył światek uniwersalny, atrakcyjny dla dzieci i bawiący dorosłych. Rzadka umiejętność. Poza tym te rysuneczki są przecież prześliczne. Słowa „ty i ta twoja sławna równość” zalęgły mi się pod czaszką i uważam za nacechowane sporym potencjałem memetycznym.

459377_366114930113607_2043813479_o

Zagadką pozostaje, jak wydawnictwu udało się w ogóle puścić Mafaldę do druku, zważywszy, że pojawiają się w nim postaci z Fistaszków. Z drugiej zaś strony wiemy, że w krajach hiszpańskojęzycznych komiks zyskał popularność,  był wydawany w wielu seriach, doczekał się ekranizacji i ogromnie mi żal, że w Polsce skończyło się na jednym zeszycie. Może w czasach, gdy nadal nierozwiązane są kwestie równości kobiet czy praw pracowniczych, uda się znaleźć sposób na wydanie historyjek, w których nawet dzieci widzą, jak bardzo kluczowe są to kwestie?

Update z 2014

Artykuł w Wysokich Obcasach daje mi większą nadzieję.

Reklamy

11 uwag do wpisu “Mafalda

  1. Ja z Mafaldy dowiedziałem się o tych zajefajnych hiszpańskich odwróconych pytajnikach – świetna rzecz, od razu na początku wiadomo, czy zdanie będzie pytające.

    Polubienie

  2. „Zagadką pozostaje, jak wydawnictwu udało się w ogóle puścić Mafaldę do druku, zważywszy, że pojawiają się w nim postaci z Fistaszków. ”

    No proszę Cię, zagadką? W PRL? Helou?

    Polubienie

  3. „Zagadką pozostaje, jak wydawnictwu udało się w ogóle puścić Mafaldę do druku, zważywszy, że pojawiają się w nim postaci z Fistaszków”

    A postaci z Fistaszków to nie dorysował tam sobie aby właśnie polski wydawca?

    Polubienie

  4. „Może w czasach, gdy nadal nierozwiązane są kwestie równości kobiet czy praw pracowniczych, uda się znaleźć sposób na wydanie historyjek, w których nawet dzieci widzą, jak bardzo kluczowe są to kwestie?”
    Może właśnie o to chodzi, żeby nie wydawać, bo się potem zachce dzieciom w dorosłym życiu zostać feministką albo głosić równość. A to przecież zło jest straszliwe, przynajmniej według sporej części naszego kraju.

    Polubienie

skomciaj mię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s