SOLÓWA NA BOJU

Na spotkanie z Michaelem Walzerem w łódzkiej Świetlicy Krytyki Politycznej wtargnęła grupa faszystów z ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej – donosi na portalu Krytyki Politycznej Tomasz Piątek, ja klikam, czytam i ogarnia mnie stupor, ta krótka pauza skruchy i cierpienia, jaka zwykle następuje po rzezi na zdrowym rozsądku i znośnym stylu.

Disclaimer: do łódzkiej KP mam szalenie ciepłe uczucia, zaś państwa Piątków ogromnie lubię. Pastwię się nad tekstem, zakładam, że pisanym na gorąco i po prostu ani przemyślanym, ani przeredagowanym. Jaka z tego nauczka, pyta pan Piątek pod koniec tego tekstu; no właśnie, jaka? Że może dać komuś do przeczytania przed publikacją? (Pan Piątek nie jest jedynym blogerem, który wiele by zyskał korzystając z betareadingu, ale o tym, być może, w którychś z następnych odcinków).

Faszyści wtargnęli, wznieśli okrzyki, prawdopodobnie sprawili przykrość gościowi świetlicy. Pan Piątek odgraża się:

Zacząłbym się z nimi bić, a że mieliby przewagę liczebną, to pewnie by mnie pobili.

Widzicie, mogłem zostać męczennikiem!

Na szczęście do tego nie doszło, bo na scenie pojawiła się Pani Gill-Piątek i wyprowadziła za łokieć przywódcę grupy, co Pan Piątek komentuje ze smakiem:

ONR-owcy skierowali się za swoim wodzem do wyjścia, jak stado za samcem alfa.

Odmawianie przeciwnikom człowieczeństwa detected.

z: http://jezusprzegrywaflejmy.tumblr.com

Pan Piątek koncentruje się nieco na łupach, jakie z wyprawy wynieśli neonaziści. Szczególne zainteresowanie zarówno napastników, jak i naszego narratora, budzi tęczowa flaga.

Załóżmy, że tylko jako trofeum, aczkolwiek nie mogę oprzeć się myśli, że coś ich w tej fladze skrycie pociąga. Może są faszystami spod znaku SA, nazistowskiej formacji rozstrzelanej przez Hitlera za homoseksualizm?

Załóżmy, że pan Piątek widzi w tym temat do żartów. Tylko nie wiem, w czym: w byciu homoseksualistą, byciu nim w czasie wojny, czy też może, cherry on top, byciu za to rozstrzelanym.

Po wyprowadzeniu na podwórko ONR-owcy zaczęli się bardzo fachowo rozpraszać w tłumie na Piotrkowskiej. Widać było, że są nauczeni, żeby nie rozchodzić się grupkami.

Widać, że pan Piątek przeczytał w internecie, że neonaziole są tego uczeni i tak się tym przejął, że słowa „fachowo” użył aż trzykrotnie. Ja to rozumiem, warto dowartościować przeciwnika, im wszakże silniejsi, tym nasze nad nim zwycięstwo większe, nie.

Policjanci (i strażnicy miejscy, bo w Łodzi są mieszane patrole) zaproponowali, żeby zrobić penetrację. Ta groźnie brzmiąca propozycja…

haha, powiedział penetracja, haha

Penetracja okolicznych podwórek nie przyniosła rezultatu, ale zwycięstwo jest po naszej stronie!

Jaka z tego wszystkiego nauka? Po pierwsze, faszyści nie są tacy groźni, skoro jedna osoba może wyprowadzić z lokalu całą ich wrzeszczącą grupę.

NIECH PAN TO POWIE W TYM MIEŚCIE W 1941 ROKU!

Jednej osobie udało się wyprowadzić z lokalu całą grupę. To nie znaczy, że tak będzie zawsze. Bierzmy pod uwagę, że są to przeważnie nabuzowani, wysportowani chłopcy, nie mający oporów przed zastosowaniem przemocy. Ja bym ich nie lekceważyła. Tak samo, jak nie lekceważyłabym jakiejkolwiek grupy budującej swoją tożsamość na dyskryminacji i mowie nienawiści.

Po drugie, trzeba robić zdjęcia. Tym razem nikt o tym nie pamiętał w ogólnym zamęcie, ale następnym razem powinniśmy być przygotowani. Telefony w dłoń i trzaskamy fotki. Policja lubi zdjęcia, dzięki nim może ustalić tożsamość napastników

Rada tyleż słuszna, co nie zawsze skuteczna: spodziewam się, że fotografowany napastnik w pierwszej kolejności wyrwie mi aparat.

Po trzecie, proponuję Adamowi Małeckiemu – skoro jest taki odważny i tak dzielnie występował w Świetlicy KP, w której pracuje moja żona – żeby spotkał się ze mną sam na sam, bez swoich chłopaków

WYJDŹ NA SOLÓWĘ PO LEJBACH NA BOJO, CWANIAKU

 …z bardziej ciekawych tematów: dowiedziałem się właśnie, że twardy rockman Olaf Deriglasoff komponuje słodką muzyczkę do reklam soczku Kubuś. To coś takiego, jakby Czterej Jeźdźcy Apokalipsy przyjechali na kucykach My Little Pony.

A zgroza dokładnie czai się w czym? Bo mam wrażenie, że takich dziarskich chłopców jak pan Piątek bardziej przerażają te kucyki niż Apokalipsa.

Oto co z nami robi rynek. Smacznego.

No: artyści zarabiają pieniądze, takie prawdziwe. Straszne rzeczy.

Advertisements

6 uwag do wpisu “SOLÓWA NA BOJU

  1. To ten sam pogardliwy ogląd świata, który kazał Szczypiorskiemu na naukowej konferencji o Zagładzie chrzanić o Hitlerze jako o bezdomnym szlifierze bruków.
    Tyle, że ten chudzina doprowadził do śmierci pięćdziesiąt pięć milionów ludzi,

    Lubię

  2. Prawdziwy kabarecik, gdy słyszę o brunatnej Polsce. No cóż przez 45 lat bylismy internacjonalni a teraz gdy odzyskalismy wolność ludzie się dziwią co się stało?. Przecież ich nigdy tutaj nie było. Pewnie spadli z księżyca na spadochronie?.:)

    Lubię

skomciaj mię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s