Niewidoczny Uniwersytet Przemocy

Jeśli niewiele rzeczy tak dobrze oddaje zeitgeist jak popowe piosenki to chyba nadal mamy takie sobie czasy, nieprzerwanie od lat dwudziestu, od Spacemana Babylon Zoo po Timebomb Kylie. Jest lęk przed upływającym czasem, przed przyszłością, i jest chęć ucieczki, w kosmos czy taniec.

No bo co zrobić w miejscu, w którym za słowa o autorach biblii, że byli upaprani wińskiem i pojarem dostaje się grzywnę w formie pięciu kawałków? Jaka inna książka zasługuje na taką szczególną ochronę? Przecież jak napiszę, że Tolkien przynudza, a Pratchett pożera własny ogon, to żaden żandarm nie da mi w pysk, co najwyżej zleci się stadko oburzonych fandomitów.

Niewiele się da zrobić, można pofantazjować o ucieczce albo skonstruować wirala, który nazajutrz obleci pół polskiego fejsa z wallem Krytyki Politycznej włącznie i dodatkowo dostarczy rozrywki pod postacią kapeckich komcionautów, którzy nie znają ortografii oraz mają trudności w zdefiniowaniu zachowania lewicowego. Jakim opowiedzenie się po stronie laickości państwa w wykonaniu Dody z całą pewnością nastąpiło.

[W sprawie wykorzystania wizerunku Mafaldy w wiralu z Dodą napisaliśmy do agentki Quino i nie uzyskaliśmy jej zgody]

Albo co zrobić w miejscu, w którym linkuje się, prawda, wywiad z Joanną Piotrowską (abordaż Przekroju przez lewą stronę stał się faktem) i co się widzi w komentarzach? Otóż się widzi wysyp denialistów, którzy zgodnym chórem wujów dają świadectwo, że bo mnie to mój tata nie uczył, żeby oddawać i w ogóle po co te krzywdzące uogólnienia.

No otóż po to, że na tym polega analiza danego zjawiska. Się bierze takie coś jak przemoc, ogląda się toto ze wszystkich stron i pyta się „a skądeś ty się tutaj taka wzięła, co?”. Odpowiedzi jest wiele, ale widać z nich, że istnieje korelacja między kulturą umacniającą mężczyzn w ich stereotypowych rolach płciowych: wojownik, zdobywca, żołnierz – a faktycznymi przypadkami przemocy. Odpowiedzi te, jak zawsze, gdy opierają się na statystykach i liczbach, będą operować uogólnieniami, bez pochylania się nad wyjątkami.

To nie jest tak, że jest jakiś tajny komplet lania w pysk, na którym zbierają się facety i trenują na fantomce, jak by ją tu najlepiej stłuc. Zyjemy i dorastamy w kulturze, która po prostu to wspiera, opowiadając o silnych mężczyznach i słabych kobietach, usprawiedliwiając przemoc i niejednokrotnie obwiniając o nią jej ofiary. Zyjemy i dorastamy w kulturze, w której dziewczyny wychowuje się na uległe i grzeczne, gdy zaś wymykają się temu schematowi, no cóż, mogły nie prowokować. Zyjemy i dorastamy w kulturze, w której zdanie „bądź mężczyzną i walcz, nie maż się jak baba” wydaje się być przezroczyste i nienacechowane żadnym uprzedzeniem.

Aby się zatem ulęgła przemoc, musi mieć dobre warunki. Piotrowska wskazuje je. Mówi: uczymy w sensie: dajemy przykład. Rodzice. Grupy rówieśnicze. Dobór lektur i seriali. Telewizja, z przeproszeniem, publiczna. Tak, wiem, ciebie tego nie uczono. I ciebie też nie. Ale za twojego kumpla z pracy czy kolegę z klasy już głowy bym nie dała.

Co z tego wynika? Ano to, że prócz oczywistości, jaką jest konieczność podpisania konwencji, mamy mało mainstreamowych publikacji na temat przyczyn przemocy, które nie uciekałyby w durne psycho-ewo lub kładły się pośrodku wraz z prawdą, obmacując ją obleśnie zdankiem „a kobiety za to manipulujo!111one”.

Więc my – staramy się to zmienić, by słowa The sickening taste/ Homophobic jokes/ Images of fascist votes/ Beam me up ’cause I can’t breathe stały się zaprzeszłe.

Reklamy

31 uwag do wpisu “Niewidoczny Uniwersytet Przemocy

  1. No bo rzecz jasna, jojczene, że ogoś się uczy przemocy i to takie straszne jest dla mne głupie, chyba, że ktoś jest pacyfistą, ale takim na poważnie, czyli nie chce, żeby policjanci bili ludzi, jak i nikt inny. Wtedy to jest tylko naiwny.

    Lubię to

  2. A nie wydaje Ci się, że ta walka jest beznadziejna i z góry skazana na przegraną w ten czy inny sposób?

    Powiedzmy, że oduczysz używania przemocy całą Unię Europejską, co wtedy? Bo mi się wydaje, że wtedy przyjdzie z zewnątrz paru takich nieoduczonych, da nam w zęby i możesz zaczynać od początku…

    Lubię to

  3. @dink – słaba próba strollowania.
    po pierwsze – sprawcy przemocy domowej jakoś nie biją szefów, kolegów w pracy lub policjantów. jakoś potrafią zapanować nad „hormonalną naturą”.
    po drugie – jeśli nie kontrolują swojej agresji, to od tego są specjaliści, aby od tego leczyć. a jeśli w związku z tym łamią prawo np. znęcając się nad żoną, to od tego jest wymiar sprawiedliwości

    Lubię to

  4. W pierwszej kolejności, strasznie do dupy muszą być te „tradycyjne wartości” skoro byle kawałek papieru i kobiety uczące się czytać mogą im zagrozić. To jednak nie jest problem, mnie tam zawsze zadziwia, ze we wszystkich tych „tradycyjnych wartościach” gdzie rzekomo człowiek kontroluje swoje popędy, nie jest niewolnikiem seksu (jak to w cywilizacji śmierci), zawsze mężczyzna nie potrafi kontrolowac swojego penisa. Dlaczego to w krajach opanowanych przez chrześcijanstwo lub Islam kobiety muszą zakrywac swoje ciała. By nie kusić mężczyzn? Jeżeli już gdzieś kobieta miałaby nie kusić mężczyzn to chyba w krajach realnego ateizmu, gdzie rzadzi liberalizm, socjalizm i onanizm. Męzczyzna w Arabii Saudyjskiej lub Polskiej ma religię i moralnośc więc gwałt powinien być zjawiskiem nieistniejącym. Nagość i seksualność powinna być problemem tylkow populacjach, które nie mają obsesji na punkcie seksu. Jak widać jednymi z „wartości chrześcijańskich” musza być seksoholizm i fetyszyzm ciążowy.

    Lubię to

  5. @Ursus
    Świnta prawda.

    #przemoc
    Przemoc jest nieakceptowalna społecznie. Już teraz. Walenie kogoś za przeproszeniem w ryj jest objawem prymitywizmu, niedojrzałości czy chamstwa, nawet jeśli walący i walony są pod wpływem narkotyków (alkohol etylowy to też narkotyk), co z resztą jest chyba najczęstszym tłem wybuchów nieuregulowanej przemocy. Owszem, duzi chłopcy (naprawdę dorosłych facetów przynajmniej w Polsze rzadko widuję) uczą małych jak się bić, ale jednocześnie całe otoczenie uczy ich, że nie należy korzystać z tej umiejętności, no chyba że ci z sąsiedniej wsi zaczną, wtedy my skończymy.

    Z przemocą wobec kobiet i dzieci jest zupełnie inaczej, więc byłobym wdzięczne, gdyby szanowni przedpiścy jednak nie mieszali tych dwóch pojęć. Razem z umiejętnością dania fangi w pysk, mały chłopiec od dużego dostaje informację, że dziewczynek bić nie należy (uzasadnienia są różne, więc daruję je sobie). Dowiaduje się również, że nie należy bić słabszych. Tymczasem życie szybko uczy małego chłopca, że zasady są po to by je łamać. Słabszych bić należy, bo silniejszych bije jeno dureń, albo masochista. Dziewczyn bić nie należy, ale ciągnięcie za warkocz czy kłucie cyrklem to przecież nie bicie, a one się tak fajnie wkurzają. Otoczenie nie reaguje, znaczy się jest wszystko w porząsiu. Potem dużemu chłopcu kumple przy piwie powiedzą, że jak baba mu marudzi to raz jej w pysk i się zamknie. No liść w pysk to przecież nie bicie, nie? Krzywdy tym nie zrobisz, tylko pokażesz jej gdzie jej miejsce. Klaps w tyłek dziecka to też nie bicie, tylko wychowanie, a wiadomo że jak nie wychowasz to pewnego dnia on wpierze tobie, albo wsadzi śmietnik na łeb nauczycielowi.
    Nauka bicia kobiet, zmuszania ich do robienia rzeczy których nie chcą, czy bicia dzieci nie jest tym samym co nauka „obrony” i jest przekazywana innymi kanałami. Owszem, jesteśmy agresywni i potrzebujemy tej agresji by przetrwać jako jednostki czy gatunek, ale cywilizacja polega na tym, że umiemy prymitywne instynkty kanalizować w sposób, tego, cywilizowany. Tymczasem zmuszanie innych, zwłaszcza słabszych do posłuszeństwa przy użyciu siły fizycznej jest dość dalekie od cywilizowanego zachowania, a tym, niczym innym, są wszelkie formy przemocy wobec kobiet i dzieci.

    Lubię to

  6. @Sergio: again – piszesz o mechanizmie – a mechanizm to popędy. poza tym – skąd wniosek, że bijący żony nie biją też innych – są jakieś badania?

    Lubię to

  7. @Dink
    1. Mechanizm to bucera i przekonanie o bezkarności.
    2. Jeśli biją innych, so firgging what? Nawet gorzej o nich świadczy.
    3. Raczej jednak nie biją, są na to badania, guglnij sobie.

    Lubię to

  8. @Jiima: ad. 2 – to Sergio stwierdził, że biją tylko w domu – chciałem wiedzieć czy po prostu biją bo taki mają modus operandi czy też biją w domu bo są nikłe szanse, że ktoś odda. Nie stawiam żadnej tezy – po prostu chciałem się dowiedzieć.

    Lubię to

  9. @dink: jest kilka grup sprawców przemocy domowej:
    – jedną z nich są ogólnie agresywne buce co lubią pobić kogoś na ulicy, bo ma np. szalik nielubianej drużyny albo wygląda „jak pedał”. jeśli więc przemoc na ulicy wychodzi mu na sucho, to stosuje ją również w domu.
    – inną grupą i to bardzo dużą grupą są np. białe kołnierzyki, które pracują w korpo, polityce, są prawnikami, policjantami lub lekarzami i biją (lub znęcają się psychicznie lub stosują przemoc ekonomiczną) tylko wobec „SWOJEJ kobiety”. bo skoro kobieta jest własnością mężczyzny, jest słabsza społecznie i można ją bezkarnie sterroryzować, to dlaczego nie mieliby tego zrobić. dobrym przykładem jest były mąż Zofii Ragankiewicz – bogaty prawnik i senator z listy PO. On nigdy by Tuskowi lania nie spuścił, bo wie doskonale gdzie jest jego miejsce w szeregu (autorytaryzm i skłonność do podporządkowywania się hierarchii), ale żonę bił dopóki mógł to robić bezkarnie

    Lubię to

  10. @szprota:
    1. Ale „nie”, bo?
    2. Nie, nie mamy instynktu walki. Mamy instynkt agresji, czujesz różnicę? I ten instynkt odpowiada za wiele spraw, o które byś go nawet nie podejrzewała. Polecam „Tak zwane zło” Lorenza.

    Lubię to

  11. LUDZIE NAIWNI ….. JESTEŚCIE MANIPULOWANI OD 2000 LAT . DO BIBLII NIC NIE MAM , ALE DO SPOSOBU PRZEKAZYWANIA TEGO DZIEŁA – TO MA SWOJĄ NAZWĘ , A NAZYWAJĄ TO DOKTRYNĄ …… PRZEZ 2000 LAT NAWET , GDYBY TO BYŁY BZDURY – LUDZIE SIĘ ZABIJALI W IMIĘ TEGO …… JA TU NIE PISZĘ O BOSKOŚCI LECZ O SPOSOBIE WYKORZYSTANIA PISMA W IMIĘ TEGO BOGA. – GDZIE LOGIKA -???

    Lubię to

  12. MAŁY DROBNY PRZYKŁAD:
    Ciekawostki z historii…….. Król Izas
    Kiedy usiłujemy znaleźć historyczne fakty potwierdzające istnienie Jezusa – twórcy chrześcijaństwa – natrafiamy niemalże na próżnię. Być może jednak poszukiwania takie idą w złym kierunku, bo w przeszłości dokonano wielu zabiegów (z wielu powodów), aby nigdy nie dotrzeć do niepodważalnych śladów istnienia historycznego Jezusa…………………..
    http://edgier25.wordpress.com/2012/01/11/ciekawostki-z-historii-krol-izas/

    Lubię to

  13. Wszystko pięknie i cacy, ale z tego potoku mowy potocznej bardzo ciężko wyłapać przekaz. A co do stereotypów i przykładów, które przytoczyłaś – tak to już jest, że środowisko kształtuje organizmy. Ludzi ofkoz to też dotyczy :)

    Lubię to

  14. @szprota: Ad „nie” – OK, ale to sugeruje, że odmawiasz w ogóle zastanowienia się nad problemem. Coś mi to przypomina…

    Natomiast ad „agresja” – nie, nie jest to „zachowanie regulowane kulturowo”, skoro występuje już u gadów. Chyba, że mamy zupełnie różne definicje „kultury”.

    Naprawdę polecam „Tak zwane zło” – fantastyczna książka. Mniej wiecej tej wagi, co „Samolubny gen”.

    Lubię to

    • Jakim problemem? Pytasz, czy to, co robię, czyli piętnuję przemoc jest daremne, odpowiadam, ze nie, jakiej ty chcesz nad tym refleksji?

      A Lorenza czytałam jeszcze na studiach, i ok, zachwyt tym jego psycho-ewo moze byc usprawiedliwione wiekiem studenckim.

      Lubię to

skomciaj mię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s