Inwestycja po łódzku

Półtora roku temu Roman Bierzgalski, prezes firmy Metalpol narzekał w swoim liście otwartym do prezydent Zdanowskiej  na sztywność urzędniczych procedur i nadmierne kontrole. „Inwestując i ryzykując swoje pieniądze, my sami wiemy co w tym mieście potrzebne, jak to zrobić, jak zorganizować i wyeksponować, żeby zarobić” – wyrwało mu się szczerze, zaś w innej części tego osobliwego egzemplarza sztuki epistolografii oskarżył hamujących jego przedsiębiorczy rozmach urzędników o spowodowanie gospodarczej zapaści Łodzi, rosnącego bezrobocia i masowej ucieczki młodych do stolicy. Brakowało tylko kokluszu i gradobicia.

Rzeczony prezes kupiwszy bowiem teren zabytkowej zajezdni przy ul. Dąbrowskiego był zaskoczony, że z nabyciem praw do obiektu wpisanego w rejestr zabytków wiążą się także zobowiązania, konieczność współpracy z Łódzkim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i że nie może, tak po prostu, wylać betonu i postawić budki z parkingowym.

Sfora jakiś „sensacyjnych pismaków”, „nawiedzonych społeczników”, „podejrzanych estetów” i „miłośników cudzych dóbr”, którym przewodzi jakiś „wyjątkowy wirtuoz piękna”, o nazwisku Polewski – obrzuciła mnie dziegciem i błotem”

– rozpaczał, siejąc z tych nerw cudzysłowami jak gimnazjalistka na onecie.

O samej historii rewitalizacji zabytkow po łódzku pisał wielokrotnie Gothmucha. Od siebie mogę dodać tyle: niedługo minie rok, jak zrealizowałam swój plan ewakuacji z Łodzi. I nie, nie dlatego, że Bierzgalscy nie mieli gdzie stawiać swoich parkingów odbiwszy się od muru nawiedzonych społeczników (po prawdzie, ten mur społeczników trzymał mnie w Łodzi najbardziej). Inne były powody, a tu wskazuję tylko na jeden z nich.

W tym mieście roiło się od Bierzgalskich. Łódź jest pełna małych, wąsatych cwaniaczków, za nic mających ludzi to miasto tworzących, byle zarobić, byle zatrudnić inwalidę na parkingowego, bo wtedy oszczędzi na ZUSie, byle podnająć studencinę do wciskania ulotek, byle podpalić, zrujnować, naśmiecić, zalać betonem, a z natrzaskanej w ten sposób kasy odpalić pracownikom i miastu jak najmniej. Bo jeśli ktoś popada w narrację, że głupie urzędniki mu ograniczają, w oczywisty sposób nie rozumiejąc, jak się współpracuje z innymi instytucjami przy inwestycjach w zabytki, to nie wierzę, że nie kieruje nim cokolwiek innego niż żądza zysku za wszelką cenę. Nie wierzę, że umie iiczyć się z kimkolwiek poza, być może, swoim doradcą finansowym. Nie wierzę w jakąkolwiek umiejętność spojrzenia na ludzi inaczej niż potencjalne źródła dochodu, a na miasto inaczej niż zbiór obiektów do „zainwestowania”.

I dlatego, że w tym mieście roiło się od bezwolnych, otępiałych władz, które Bierzgalskim pozwalają się panoszyć i niszczyć je jeszcze bardziej.

Jest moment, gdy przestaje się chcieć na to patrzeć.

Advertisements

10 uwag do wpisu “Inwestycja po łódzku

  1. Łódź jest najsmutniejszym miastem na świecie. Wiem, bo czytałem mający rekordowe 153 strony [url=http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=785326]wonteg o dewastacji zabytków w Łodzi[/url] na SSC. W całości. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie miałem tyle bólu związanego z budynkami.

    I dlatego każdego dnia dziękuję UNKNOWNSTRINGWANTED_NAME_DEITY, że mogę mieszkać w Poznaniu, w którym dzieją się, pomimo neoliberalnego skrzywienia władz (przejawia się to nie tylko w niedawnym skłotgate, ale np. w podejściu do szkolnictwa), również [url=http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=262279&page=178]piękne i dobre rzeczy[/url]. UM wspiera renowację kamienic, a wątek o dewastacji zabytków ma rekordowe w drugim kierunku 2 strony. Dlatego myślę, że duże ilości nieodpowiedzialnego społecznie biznesu nie są winne zapaści Łodzi – naprawdę, w Poznaniu też mamy ludków skupiających się jedynie na zarabianiu na przekór dobru publicznemu, a najwyżej postawiony z nich nawet jest od 14 lat prezydentem miasta. Może to biedność Łodzi, może to jej utrata kapitału ludnościowego (i ilościowo, i jakościowo) przez post-prlowski upadek przemysłu, może to jakiś brak tożsamości i świadomości wspólnego dobra (z Łodzi co chwilę ktoś się wyprowadzał/wprowadzał, poznaniacy generalnie są z dziada pradziada). Wszystkie teorie równie naciągane, ale kazda sprowadza się do tego, że Łódź to najsmutniejsze miasto w Polsce.

    Lubię to

  2. trochę wstydzę się to pisać, bo oczywiście 90% tekstu to samo dobro, ale moim zdaniem za bardzo najechałaś na tych wąsatych cwaniaczków, oni są solą ziemi, więc nie ma co tępić, tylko trzeba ich wychowywać, i przede wszystkim wierzyć, że da się wychować. No i z tym zatrudnianiem inwalidy to też chybiony rant, akurat to, że zatrudnia niepełnosprawnego, to mu liczyłoby się moim zdaniem na plus – trzeba dążyć do większej aktywizacji zawodowej, w pierwszej z brzegu Anglii pracuje ich ponad dwukrotnie większy odsetek niż u nas*

    *nie wszedłem w temat na tyle głęboko, żeby nie dać przekonać się, że there is a reason for that (może jeszcze większa pomoc państwa dla pracodawcy? w Polsce to naprawdę rzadko kiedy opłaca się, btdt), ale na pierwszy rzut oka ta dysproporcja w zatrudnieniu jest mocno zatrważająca

    Lubię to

  3. Co do zatrudnienia niepełnosprawnych, byłoby to piękne i dobre, gdyby nie pewne ale.
    Otóż tego typu ludzie zatrudniają nie tyle niepełnosprawnych co „niepełnosprawnych”. Czytaj osoby koniecznie z tzw. trzecią grupą, nie wiem jak to się teraz oficjalnie nazywa bo wypadłom z obiegu, ale chodzi o ludzi których niepełnosprawność nie niesie żadnych obciążeń dla zatrudniających (np. chroniczne choroby serca), lub co gorsza istnieje jedynie na papierze, gdyż istnieje spora grupa ludzi mających lewe orzeczenia i w takich miastach jak Łódź ma najwięcej reprezentantów. Tak więc nie spieszy mi się chwalić tych biznesmenów za taką politykę zatrudnienia, gdyż swoim postępowaniem tylko dają argumenty swoim kolegom, którzy pewnie jak już skończą glanować kobiety w ciąży, zaczną kampanię na rzecz likwidacji przywilejów niepełnosprawnych bo to panie oszuści i złodzieje, którzy powinni siedzieć w domu na utrzymaniu rodziny, a nie pchać się do ludzi, zarazić ich kalectwem i to wszystko za nasze podatki.

    Lubię to

  4. Jiima – masz 100 procent racji. Przykład z mojego otoczenia – oferta pracy dla osoby z grupą inwalidzką – sprzątanie. Bliska mi osoba zgłasza się skuszona, w przekonaniu, że skoro to dla inwalidy, to zapewne nie będzie to bardzo fizycznie obciążające sprzątanie (wbrew pozorom bywa „lekkie” sprzątanie, np. w niektórych marketach, gdzie jest to tylko kwestia jeżdżenia odpowiednią maszynką do mycia podłóg). Co się okazuje? Firma zatrudnia na pół etatu, płaci 400 zł netto (to było kilka lat wstecz), ale w praktyce masz do obrobienia w pojedynkę rejon, który ledwie się da obrobić w 8 godzin (nie masz prawa zejść, jeśli nie zrobiłeś wszystkiego), zero udogodnień jakichkolwiek (w tym wind – drałuj sobie z wiadrem na czwarte piętro), odśnieżanie w zimie itp. Sory, ale taka robota to tylko i wyłącznie robota dla „inwalidy”, a nie inwalidy.

    Lubię to

  5. „[wstaw dowolne miasto] jest pełna małych, wąsatych cwaniaczków”.

    Urzędnicy ograniczają – do czasu. Bo strony za mocno różnią się poziomem motywacji: wąsaczowi się bardzo chce, bo jest chciwy; urzędnikowi najczęściej chce się iść do domu. Jest opinia publiczna, ale – jak pokazują przykłady z Warszawy (pożary na Pradze, zburzone koszary koło Łazienek) – można się nią nie przejmować.

    Łódź dołuje wyjątkowo, w tym mieście nawet lombardy bankrutują – ale tak działa cała Polska. Trzeba to piętnować – bo w końcu piętnowanie przekuje się na wstyd, a ten – na konkretne straty dla wąsaczy. I w drugą stronę – inwestycje w dobro publiczne może kiedyś będą popłacać (estyma -> zyski). Ale to jeszcze długa droga.

    (IMHO Łódź upada z innego, geopolitycznego powodu – nie ma już miejsca ani sensu na to miasto, urosło na potrzeby biznesu włókienniczego, a teraz nie bardzo wiadomo, co z tym ceglanym majątkiem zrobić. Wąsacze są wszędzie, w Łodzi po prostu jest więcej „bezpańskiego” do rozszabrowania.)

    Lubię to

skomciaj mię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s